Myśl dnia:

Myśl na dziś: "Zamiast zazdrościć innym ludziom, dziś przyjrzyj się sobie. Ty też masz talent!"

niedziela, 10 marca 2013

Ranking przystojniaków ;))

Kochani!
Z okazji dnia mężczyzn proponuje nacieszyć oczy moją porcją zdjęć gwiazd kina!:)) To bedzie złota 10tka moich ulubieńców. Ten tag widziałam u Aliny Rose i postanowiłam stworzyć swój rankig...

Zaczynamy:


Miejsce 10.

     Ryan Gosling
Widziałam go w filmie "Idy marcowe"- ciekawy choć temat polityki nie bardzo mnie interesuje, za to gra aktorska wybitna z Georgem Clooneyem:)))
 

Miejsce 9.

  Jude Law
Najbardziej podobał mi się w filmie "Windykatorzy".. Ach te oczyyy///



Miejsce 8.

 Colin Firth
Stateczny mężczyzna, ulubieniec mojej mamy;))-"dobrze mu z oczu patrzy";p Wszyscy zapewne znamy Dzienniki Bridget Jones...


Miejsce 7.

 Jan Wieczorkowski
Mój polski ulubieniec, taki człowiek zagadka. Kobieta patrzy na niego i mam wrażenie, że ciężko będzie jej odgadnąć jego myśli..:) Uśmiech, głos....


Miejsce 6.

 Bradley Cooper
 Jesteś Bogiem kochaneczkuuu...:) Uroczy również w Poradniku pozytywnego myślenia. Kac Vegas- mega;d



Miejsce 5.

Kamil Bednarek
Niefilmowa gwiazda i eeee...dużo młodszy od pozostałych...ale nie mogłam sie powstrzymać za ten jego urok osobisty!

Miejsce 4.

Hayden Christensen
Kolejny jelonek w zestawieniu. Uwielbiam go za role w filmie "Jumper" i haha za wszystkie gorące sceny, których wiele nie było..

 Miejsce 3.

   Josh Holloway
Wszyscy znamy go z "Zagubionych". Wcale nie dziwię się, że Kate miała problem z decyzją....



Miejsce 2.

  Johnny Depp
Uwielbiam go za to, że jest tak wszechstronnym aktorem! Nie znam drugiego takiego...zawadiackiego uśmieszku;D

Miejsce 1.

   Gerard Buttler!!!!
Oj kurcze.... bo głównie to chyba chodzi o te jego role... Nie przepadam za romansidłami ale.. P.S. Kocham Cie bije wszystko...a on tak biedny "zakochany umarły"//;D oj wiecie co mam na myśli!;d a teraz patrzcie ile chcecie!;d


To tyle jeśli chodzi o ranking.
A tak naprawdę, absolutnie bezkonkurencyjnie, to jestem zakochana w....

BOHUNIE!!!!!



Co za szczęście, że jesteście Panowie! Bez Was świat byłby tak samo ponury jak i Wasz świat bez nas!
Wszystkiego dobrego kochani;)))) (jeśli w ogóle któryś niechcący tu trafi)
miłego wieczoru
Patiiii:***
 



środa, 6 marca 2013

Koniec z lenistwem.

Kochani!
Nie będę już obiecywała, że się poprawię, że posty będą pojawiały się częściej...słowa trochę rzucane na wiatr.. a to wszystko przez tego lenia, który daaawno temu usiadł mi na ramieniu i za nic nie chce zejść!
Naprawdę chcę z nim walczyć. Na początek może jeden post na tydzień?
Jakby nie było niestety, ten leń jest wszechstronny i utrudnia mi życie w wielu dziedzinach...ejejejjjj!
Koniec! 
Wracam do dawnego trybu.
Czy Wam też zdarza się tak totalnie rozleniwić? Może to ta zima? Jak sobie z tym radzić?
Muszę poszukać inspiracji...:) jutro sprawozdanie.
Film na dziś? "Coco Chanel" i "Diabeł ubiera sie u Prady" z arcy upartą asystentką (Anne Hathaway). Ta to umiała walczyć o siebie!
(Swoją drogą ta jej nowa fryzurka...mniam! Bardzo korzystna)
A Wam jak się podoba ?
Przyjemnego jutra!
Patiii;***

niedziela, 11 listopada 2012

Aktualizacja włosowa.

Na szybko post j.w. Zrobiłam jedno fatalne zdjątko na szybko rano przed czesaniem;))
Chciałam tylko pokazać Wam jak przez ten czas urosły mi włosy..Nie wiem czy pamiętacie.. nadal usilnie trzymam się myśli o ZAPUSZCZANIU!
Po poście "Marzenia fryzurowe" podciełam włosy 3 razy i raz z cieniowaniem. Musze powiedzieć, że jak na tak częste podcinanie moje włosy rosną bardzo szybko.
Wiem wiem... wiem co się mówi "im częsciej włosy podcinasz, tym szybciej rosną" uważam osobiście, że to bujda. Kiedy byłam młodsza rzadko kiedy podcinałam włosy. Rosły cudownie, regularnie, te same centymetry. W miarę upływu lat utwierdzam sie tylko w przekonaniu, że wszystko zapisane jest przede wszystkim genetycznie. Żadne podcinanie, czy kosmetyki nie pomagają w poroście. To tylko wspomaga wizualny efekt.
W każdym razie. Tak wyglądałam dnia..dokładnie 14 lutego 2012r kiedy byłam jeszcze szcześliwa, młoda iii pię.... nie bede przesadzać;D
Pamiętacie?:
Niestety nie mam innego zdjęcia w tej krótkiej fryzurze.. a kurcze..lubiłam ją!
A oto zdjęcie z dzisiaj:
Tak wiem..jakość ogólna zdjęcia przeraża;d ale ja naprawde nie mam do tego talentu!;))
No i zmieniłam kolor wlosów.
Wiecie co? Bardzo zazdroszcze osobom, które maja swoja ulubioną długość i kolor włosów.. Gdybym mogła zmieniałabym to u siebie codziennie.. Echhhh moje włosy muszą mnie nienawidzić.
Na dziś tyle.
Do napisania. 
Pozdrawiam, Patiiii!;***

piątek, 9 listopada 2012

Powrót!

Cześć i czołem!
Nie było mnie tu PRAWIE ROOK..kto by pomyślał, że wrócę... A JEDNAK!
Dużo złego działo sie w tym czasie w moim życiu dlatego niestety uznałam, że moja nieobecność będzie i jest usprawiedliwiona..
Ale nic to pamiętajcie:.. nigdy, ale to NiGDY!! nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
W każdym razie wracam dziś z nową energią i apetytem na życie. 
Achhhh i z nowym aparatem! "jestem NIKON-jestem wszędzie";D
Dlatego mogę obiecać, że bedzie obrazkowo, zdjęciowo, ubraniowo, urodowo, makijażowo, czesaniowo, wnętrzarsko, krajobrazowo i Bóg wie jak jeszcze..:) w każdym razie mam nadzieje, że bedzie ciekawie!
Do napisania! (prawdopodobnie jutro mała aktualizacja włosowa) Urooosły mi te pierze, nie ma co!;)))
Życzę spokojnej nocy,
Pozdrawiam, Patiii:***

czwartek, 10 maja 2012

Koniec z drożdżami.

Cześć, cześć!
Dziś tak krótko i ekspresowo o zakończeniu akcji z drożdżami.
Jestem zawiedziona.. ogólnie rzecz biorąc.
Przypomnę, że zamiast drożdży spożywczych wybrałam te tabletkach piwne kupione w aptece. Łykałam codziennie (naprawdę codziennie!) po trzy tabletki. W opakowaniu mam po tej kuracji zapas (myślę, że jeszcze spokojnie na następny miesiąc), dlatego odczekam parę tygodni i wyłykam je do końca. Najchętniej bym je wyrzuciła, ale byłoby mi szkoda tak zmarnować.
Ogólnie... efektu nie ma żadnego. Odrost jest normalny (mój naturalny centymetrowy). Jeśli chodzi o "baby hair" to mam je zawsze jakoś tak...dlatego nie potrafię stwierdzić czy pojawiły się nowe włoski dzięki drożdżom. Jedyne, co pojawiło się na pewno i już o tym pisałam, to okropne krosty na twarzy, z którymi już sobie na szczęście poradziłam.
Nie wiem... może gdybym jednak piła drożdże spożywcze efekt byłby lepszy...? nie mam pojęcia. Jest mi szkoda, bo liczyłam na fajerwerki szczerze mówiąc.. no cóż.. może trzeba chwilę poczekać na jakiś widoczny rezultat. 
Dziś cieszę się tylko, że wreszcie tą całą akcję zakończyłam:) 
A jak Wam  poszło pijaczki drożdży?
Ps. Mam nadzieję, że znajdę czas wreszcie na blogowanie...przepraszam za moją nieobecność!:))
Pozdrawiam serdecznie, Patiii:** 

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Nieprzyjaciele

Cześć wszystkim!:)
Jak minął dzień?
Niektóre dziewczyny ostrzegały mnie, że picie drożdży może przywołać trądzik... Ponieważ ja zawsze miałam problemy z cerą liczyłam się z tym, że u mnie taki efekt będzie widoczny. Niestety, nie sądziłam, że będzie aż tak źle. Co dzień pojawia się nowy wyprysk. 
Nie powiem.. jakoś sobie z tym radzę za pomocą żelu, który przepisał mi mój dermatolog, ale mam wrażenie, że nie zdąży się wygoić jedno, a zaraz pojawia się drugie.
Jestem już trochę zmęczona tą walką i zaczynam się uprzedzać do drożdży. Jeśli nie zobaczę żadnych efektów w poroście włosów to podejrzewam, że załamanie nerwowe będzie nieuniknione...:) Żartuję oczywiście..

Przy tej okazji chciałabym napisać kilka słów o moim złotym środku na wypryski.

Isotrexin, żel 30g. cena to ok 36zł.
Cena jest dość wysoka, ale przekonałam się, że jest niezastąpiony. 
Używam go punktowo na noc. Doskonale wysusza wypryski, działa na tyle skutecznie, że po dwóch dniach problem praktycznie znika. Jest bardzo wydajny. Produkt jest dostępny wyłącznie na receptę, bardzo silnie działa, może nawet mocno podrażnić skórę, dlatego nie będę Was zachęcać do zakupu, ale jeśli macie problem z trądzikiem, warto zapytać o ten żel swojego lekarza dermatologa.
Gdy chcę podziałać jeszcze dodatkowo na wypryski to nakładam na dzień żel Metronidazol, również dostępny na receptę, ale w tym przypadku nie będe sie rozpisywać bo... szału nie ma;)

A jak Wy radzicie sobie z tymi "wulkanami"-najgorszymi?
Pozdrawiam, Patiii;**

piątek, 20 kwietnia 2012

"Marzenia fryzurowe"

Cześć, cześć!
A cóż to za przepiękna pogoda zawitała w nasze strony dziś?!:)) Miło z jej strony... A jak Wasze samopoczucie? Jak się mają pijaczki drożdży?;>
Dziś chciałam napisać o moich celach jakie wyznaczyłam sobie w zapuszczaniu włosów.
Oto pierwsza docelowa fryzura:
 Niestety, u mnie włosy przy twarzy są krótsze niż te przy karku. Jest między nimi ok 5 cm różnicy, tak więc do podobnej fryzury jak na zdjęciu brakuje mi przynajmniej 5 cm, to nie tak dużo....:)
Kolejna fryzura docelowa: lob.

Achhhh! Jak ja uwielbiam nieład na głowie! Niestety bez odpowiedniej stylizacji, taka fryzura na mojej głowie się nie utrzyma długo. Ale nic to.
Do tej długości brakuje mi przy karku no.. 6cm, przy policzkach...no...no.;p
A już tak ostatecznie marzę o tym:
Świetny kolor, cudowna gęstość, wspaniała długość no i piękna kobieta, nie ma co!
Na to sobie jeszcze poczeeekam...
 (Nie sugerujcie się osobami które są na zdjęciach.. to nie są moje..idolki, przypadkowe zdjęcia znalezione kiedyś na google;)
 Wesprzyjcie mnie w zapuszczaniu, proszę!
Pati!:*