Cześć i czołem!
Niestety, znów długo mnie nie było, tym razem jednak nie było to żadne moje widzimisię, a poważne interesy...
Mam dla Was mały stek zdjęć byście mieli jakikolwiek wgląd na kilka ważnych dni z mojego miesiąca nieobecności:
Na początek moje wspaniałe łupy z ciucholandu!! Dwie kopertówki i super puszyste poduchy. Łaczna wartość zaupów to ok 30 zł! Sama nie wiem skąd sie tamtego dnia wzięło to moje zakopowe szczęście, bo na codzień raczej nie chce mi towarzyszyć...
| 10 zł SZAAAŁŁ |
| 8zł !! ;D |
| dwie 6 zł. |
Dalej przygotowania do pobytu w szpitalu i przesłodki prezent od mojej siostry skrapetko-ciapki... <3
Kolejno były: TŁUSTY CZWARTEK, DZIEŃ KOBIET, DZIEŃ MĘŻCZYZN... ach i mój genialny pomysł na opakowanie prezentu, tzn sposób podpatrzony z internetu, a przeze mnie nieco podrasowany :)
| Mniaaaaaaam! A konkretnie tłuste ciasteczka od mamy:))) |
| Nie ma to jak nuda wieczorem... ;p |
Moje ukochane tulipany- bardzo kobiece.. zegar rownież jest prezentem ale to już z okazji urodzin od mojej przyjaciółki :))
To tyle ze zdjęć. Od dziś bedzie myśle wiecej postów.
A co u Was?
Pozdrawiam, Patiiii :****